W dniach 11-12 września 2021 przeżywaliśmy w naszej parafii peregrynację Obrazu Matki Bożej Robotników „Solidarności” oraz relikwii błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszki i repliki Krzyża z Nowej Huty. Wypadło to dokładnie 20 lat po wcześniejszej peregrynacji MB Częstochowskiej.
Nasz dekanat jako ostatni podejmuje Peregrynację, która trwała w diecezji tarnowskiej przez ostatni rok.
Historia Obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej Patronki Solidarności i Robotników
W 1984 roku artysta malarz Artur Chaciej z Podlasia namalował obraz Jasnogórskiej Maryi Panny na tle, który stanowi biało czerwona flaga upamiętniająca zrywy robotnicze: Poznań 1956; Gdańsk 1970; Radom 1976; Gdańsk 1980 oraz stan wojenny – 13 grudnia 1981. Obraz wykonano w trzech kopiach o różnej wielkości. Najmniejszy z nich otrzymał Bł. Ks. Jerzy Popiełuszko – kapelan Solidarności.
Krzyż nowohucki
Znajduje się na osiedlu Teatralnym. Przez wiele lat był jednym z najbardziej rozpoznawanych symboli Nowej Huty. Stanął na tym miejscu w 1957 roku, gdzie miał być zbudowany pierwszy kościół dla nowej przemysłowej dzielnicy miasta Krakowa – Nowej Huty miasta bez Boga. Komunistyczne władze nie dotrzymały wcześniej zawartej umowy, co do miejsca budowy kościoła. Cofnięto pozwolenie, a krzyż kazano usunąć. I tu zaczęła się walka o krzyż. Kiedy przyjechały koparki, aby usunąć krzyż i rozpocząć wykopy pod inną budowę, ludzie wyszli na ulicę i rozpoczęły się rozruchy a tym samym walka między milicją i mieszkańcami. Dzięki zdecydowanej postawie mieszkańców krzyż pozostał na swoim miejscu, a szkołę wybudowano nieco dalej. Do budowy kościoła doszło w innym miejscu 10 lat później w 1967 roku. Wielką rolę w tych staraniach odegrał ówczesny biskup krakowski – Kardynał Karol Wojtyła.
Relikwie bł. Ks. Jerzego Popiełuszki – patrona ludzi pracy
Został on skierowany przez Kardynała Stefana Wyszyńskiego do posługi duszpasterskiej, na prośbę strajkujących robotników w Hucie Warszawa, a później dla całego ruchu robotniczego. Ks. Jerzy nawoływał do miłości, sprawiedliwości i solidarności. W jednym ze swoich kazań wskazywał, iż Solidarność jest nadzieją dla milionów Polaków, której nie można utracić. Niewygodny dla władz komunistycznych, ustroju i ludzi walczących z Kościołem, śledzony, wielokrotnie przesłuchiwany, został bestialsko zamęczony. Zginął 19 października 1984 roku w drodze powrotnej z Mszy św. za Ojczyznę.

